Widok zawartości stron Widok zawartości stron

Nawigacja okruszkowa Nawigacja okruszkowa

Widok zawartości stron Widok zawartości stron

Polub Instytut Kultury

Widok zawartości stron Widok zawartości stron

Zatuszowana

Długo zastanawiałam się co napisać, jak rozwinąć temat mojego dziedzictwa, jak uporządkować milion myśli w głowie i przekazać odpowiednią treść. Dom, rodzina, muzyka, hobby, podróże, a może miasto? Nie mogłam się zdecydować, więc postanowiłam na moje własne dziedzictwo spojrzeć z trochę innej perspektywy.

Czarna miniaturowa broń wypełniona atramentem, leży na blacie i czeka na dopływ prądu. Właściciel dotyka jej delikatnie lecz stanowczo. Przygotowania trwają jak podczas premiery w teatrze. Zgrzyt, umoczenie igły w czarnym kubku, przepływ elektronów, prąd dotyka jej w całości i wypełnia każdy zakamarek. Kable rozgrzewają się wprowadzając ją w trans, setki małych drucików uderzają rytmicznie, w kanonie, iskrząc i ocierając się o siebie. Pierwsze spotkanie ze skórą, milimetrowe ukłucie i smak krwi. Z minuty na minutę czerwona słodka substancja wypełnia malutkie igiełki, które zmieniają kolor. Chwilowe oderwanie, kolejny raz igła ląduje w kubku, tym razem napełnia się glicerynowym błękitem o cierpkim smaku. Przejeżdża po skórze szukając wazelinowego zapachu, wkłuwa się delikatnie i okrężnymi ruchami rozprowadza to, co wypływa z jej wnętrza. Czuje, że w środku płonie, rozgrzana do czerwoności odmawia posłuszeństwa, żądając krótkiej przerwy. Mijają kolejne sekundy, minuty, wreszcie prąd ucieka, zostawiając ją samą, zmęczoną po pracy. Zanurza się powoli w zimnej cieczy, oczyszcza z resztek krwi i naskórka. Obserwuje z pod wody swoje dzieło. Artysta dokładnie osusza ją i pozwala odpocząć pośród tęczowych atramentów, zapachu gumy i spirytusu.

Komunikat

Tatuaże to dla mnie temat rzeka, mogłabym pisać o nich w kółko i bez przerwy. Więc i tym razem będzie o obrazkach, bo zdecydowanie po kilku latach ich posiadania stały się moim dziedzictwem, pamiętnikiem, historią zapisaną na skórze. Pierwsza dziara – pamiętam jakby to było wczoraj. Ta jedna, jedyna wymarzona. Czekałam na nią 3 lata. Zawsze wiedziałam, że będzie związana z muzyką, bo od dziecka grałam i śpiewałam. To miał być symbol, jedyny w swoim rodzaju, na całe życie, skrupulatnie zaprojektowany, przemyślany, a przede wszystkim schowany. Miałam wtedy 20 lat i tatuaże w Polsce były zjawiskiem dopiero rozwijającym się, częściowo jeszcze kojarzącym się z recydywą. Po ponad 7 latach obrazków przybyło, pokrywają połowę mojego ciała, przypominają mi o rzeczach mniej lub bardziej ważnych, o dzieciństwie, marzeniach, miłości i rodzinie. Już nie chowam ich pod ubraniem, jestem dumna, że sztuka powstała na papierze została przeniesiona i uwieczniona na mnie.

Tatuaże w większości przypadków są komunikatem. Mogą mieć znaczenie religijne, kulturowe, być symbolem miłości, nienawiści lub też ukrywać niechciane znamiona na ciele. Najczęściej odnoszą się do pasji, hobby lub zawodu wykonywanego przez wytatuowaną osobę. Ukazują osobowość, nie zawsze jednak silną i pewną, mogą być również przejawem słabości – często pod tatuażami ukrywane są słabe strony charakteru, problemy związane z egzystowaniem w społeczeństwie. Tatuaże często rozpatrywane są w kategoriach „uzależnienia", które wynikać może z potrzeby odczuwania bólu, jaki towarzyszy temu zabiegowi. Dla niektórych tatuowanie jest także działaniem, które ma na celu poprawę wyglądu zewnętrznego.

Nie ma specjalnych, profesjonalnych książek z wzorami tatuaży, owszem pojawiają się katalogi z zebranymi wzorami, jednak osoba decydująca się na tatuaż powinna sama wiedzieć czego oczekuje, co ma znaleźć się w projekcie, wtedy tatuaż będzie najbardziej spersonalizowany. Wśród tatuażystów istnieje przekonanie, że ludzie przychodzący do studia po tatuaż powinni mieć skonkretyzowane wymagania, pomysł na siebie. Jeśli nie wiedzą czego chcą, radzi się im, aby jeszcze przemyśleli swoją decyzję. Dotyczy to głównie osób (młodzieży) planującej swoją pierwszą „dziarkę". Istnieje wprawdzie kilkadziesiąt wzorów, które są powielane i tatuowane przez wielu klientów. Nie mają jednak one takiego znaczenia jak tatuaż dobrany do pasji, osobowości i zainteresowań danej jednostki. Ważną sprawą jest również wybranie dobrego artysty, który sprosta wymaganiom i stworzy dzieło a nie podrzędny obrazek, który po kilku latach będzie trzeba zakryć lub usunąć.

Ile tatuaży, tyle interpretacji, każdy tatuaż ma swoją odrębną historię nadaną przez jego posiadacza. Z własnego doświadczenia wiem, że tatuaże komunikują otoczeniu, kim jesteśmy, co robimy i czym się fascynujemy, niestety otoczenie nie zawsze potrafi poprawnie odczytać czy zinterpretować te symbole.

Tatuaże w Polsce, podobnie zresztą jak w innych państwach, występują w bardzo wielu środowiskach społecznych, ale pomimo zróżnicowania poszczególnych środowisk pełnią zawsze podobną funkcję, a mianowicie są komunikatem. Jednak ze względu na historię i specyfikę tatuażu wokół tego zjawiska powstaje wiele niejasności i kontrowersji, które głównie są wynikiem rozprzestrzeniania się ogólnie utartych stereotypów.

W Polsce powyższymi zagadnieniami zajmują się Andrzej Jelski i Mariusz Snopek. Ich książki dotyczące tej formy sztuki są właściwie jedynym obiektywnym i rzetelnym źródłem informacji. Jelski specjalizuje się w historii tatuażu, a Snopek bada środowiska więzienne i artystyczne – informacje zgromadzone w ich publikacjach uzupełniają się i stanowią inspirację dla czytelników zafascynowanych zjawiskiem tatuażu. Obecnie powstaje coraz więcej pism branżowych, programów i artykułów pozwalających na rzetelną ocenę tej formy sztuki. Stereotypy przestają mieć już tak ogromny wpływ na postrzeganie tatuażu.

Dziewczyna z tatuażem

Lato - jest ciepło, coraz cieplej, wychodzę na ulicę, krótkie spodenki, podciągnięte rękawy… Niby wszystko normalnie, ale jednak… Jakiś mężczyzna ogląda się za mną i mówi do kumpla: „Ty patrz, dziewczyna z tatuażem". Uwielbiam Larssona, a jeszcze bardziej Lisbeth, miłe porównanie, ale chyba nie o to Panu chodziło, prawda?

Dlaczego posiadanie tatuaży w naszym kraju wzbudza tak wielkie kontrowersje? Przecież jestem takim samym człowiekiem jak każdy inny. Ktoś lubi zbierać różowe kucyki pony, a ja wolę zrobić sobie tatuaż, bo ma dla mnie szczególne znaczenie. Wiele razy słyszałam: nie dostaniesz pracy, wszyscy będą na Ciebie krzywo patrzeć, ludzie przyporządkują do odpowiedniej subkultury. Oczywiście, że póki co tak będzie, ale nauczyłam się tym nie przejmować, bo znam historię tatuażu od podszewki, wiem skąd przywędrował i jakie miał znaczenie dla wielu pokoleń, był ich dziedzictwem, tak samo jak teraz stał się moim.

Autor: Este 2016 r.

Data opublikowania: 16.02.2016
Osoba publikująca: Agnieszka Pudełko